piątek, 21 października 2011

never forget oraz cukiery z ILS

Po dłuższej przerwie w scrapowaniu spowodowanej szyyyyciem, wracam do LOsów. Never forget who you are obrazuje urodziny mojego M. oraz pierwszy dzień dziecka. Takie nasze podwójne święto :) Pobawiłam się trochę ecolinami i wyszedł taki oto efekt:





A w ILS nowe kolekcje papierów. Na Candy zaprasza sklep ILS, scrapuj.pl.



Na koniec żegnamy się z Wami słonecznie :)

sobota, 1 października 2011

pokój dla małego chłopca



Tym razem dla odmiany nie będzie LOsa ani kartki ani albumu. Będzie to wpis wnętrzarski i kilka fotek na tzw. zachetę z powstającego własnie pokoju dla mojego synalka. Zacznę od tego, że przeraża mnie wszechogarniający i zalewający nas z każdej strony plastik. Na prawdę wiele wysiłku kosztowało mnie znalezienie dziecięcych mebelków z DREWNA. Nie wiem czy wycięto już wszystkie lasy, czy popyt na wszystko co plastikowe jest tak duży, że produkcja mebelków z litego drewna jest nieopłacalna. To samo jest z zalewającą nas z każdej strony tzw. chińszczyzną. Dlatego ja postawiłam na pastelowe i delikatne kolory, kojarzące się od razu z dziećmi, delikatne materiały w paseczki, moje ukochane kropki i dużżżo serca i miłości :)



Do tego zawoskownane na kolor biały drewniane mebelki i mnóstwo hendmejdów. Jak np. sowia girlanda z imieniem dziecka :) i od razu wiadomo, kogo to królestwo :) Girlandę wykonałam wg. tutoriala moonstitches



Domek pokazywałam już wcześniej na blogu, a pies przyfrunął do nas pocztą prosto z igielni





Jeszcze wiele pracy przede mną ale z efektu jestem jak narazie zadowolona. Synek też :) Wkrótce pokaże dzieło dokończone - mam nadzieję :))


EDIT: TU już ukończone dzieło :) zapraszam!

Pozdrawiam

środa, 28 września 2011

They put colour inside of my world



Jak zobaczyłam tą pracę nie mogłam zasnąć, musiałam szybciutko zliftować :)

A tu moja mała gniecąca pomoc przy fotografowaniu :)

wtorek, 20 września 2011

ulubione czyli tzw. favsy oraz jesienne widoki

Mój syn rzadko bawi się swoimi zabawkami, gdyż dookoła czai się mnóstwo lepszych "zabawek" chociażby pokrywki od garnków, nakrętki od butelek, makarony czy inne sypkie dobrodziejstwa, które można wylać, poobracać, poprzekładać, pochować oraz poprostu zanurzyć w nich swoje małe, zwinne palce. Właśnie pomyślałam sobie, że za parę lat być może nie będę pamiętała co najbardziej ciekawiło i zjamowało całą uwagę Wojtka - to LO ma mi o tym przypominać.
Lift tej pracy.




a teraz na osłodę :) jesień też potrafi być fajna. Można wtulić się w fotel z ulubioną książką i gorącą herbatą napawając oczy jesiennymi widokami :)


środa, 24 sierpnia 2011

pierwszy autoportret

czyli pierwsze bazgrołki mojego syna - przyłapanego pomazanego długopisem i z bananem na buzi :)

środa, 17 sierpnia 2011

play all day

czyli to co mój syn uwielbia robić :)
lift tej pracy AM

piątek, 12 sierpnia 2011

cookie monster :)


lift tej pracy czeko, miłego i słonecznego weekendu